Chciałbyś schować się przed nieustannymi myślami?

Męczą Cię myśli dotyczące przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, przyjemne i nieprzyjemne. Tak naprawdę tak samo obciążające. Pierwszym odruchem jest je zatrzymać, ale znając metaforę naczynia z wodą już wiesz, że tego nie będziemy robili.


Zostawmy teraz na chwilę myśli. To co sobie powiedzieliśmy wystarczy na moment obecny, do myśli powrócimy za chwilę, a teraz spójrzmy na emocje. Do dnia dzisiejszego doświadczyłeś wiele, wydarzenia przyjemne i nieprzyjemne. Budowanie relacji, spełnianie marzeń, przygody. Rozstania, niesprawiedliwość, poczucie porażki. Dzisiaj napiszę pod kątem trudnych emocji, bo to z nimi najczęściej przychodzicie na sesje, a za parę tygodni omówię mechanizm pragnienia i niechęci, bo zrozumienie tego mechanizmu ułatwi Ci wykonanie wewnętrznej pracy podczas oddychania neurodynamicznego, ale to w następnym poście. Okay, więc trudne emocje – co robisz, kiedy się pojawiają? Wierzę, że jesteś świadomy, że należy je po prostu przeżyć, po prostu im pozwolić, ale nie jest to takie łatwe. Niektóre wydarzenia są tak mocne i skomplikowane, że nie ma szansy, abyśmy je objęli obecnością w całości w momencie, kiedy się dzieją. Zastanawiałeś się kiedykolwiek nad mechanizmem trawienia doświadczeń w życiu, co dzieje się z tym, co nieprzeżyte?


Ta część wydarzenia, którą przyjmujesz, pozwalasz sobie poczuć, zobaczyć – doświadczyć, zostaje strawiona. Proces trawienia odblokowuje mądrość zawartą w doświadczeniu, doświadczenie przynosi wglądy. 


Ta część wydarzenia, której nie przyjmujesz, bo: tak nie powinno być, to nie powinno mi się dziać, nie powinienem się tak czuć, to nie ma sensu, albo po prostu – życie dało mi zbyt dużo na talerzu w jednym momencie. Bez względu na powód, wszystko co niestrawione zostaje zapisane w Twoim ciele. Nie martw się, to nie przekleństwo, to dar. Trawisz  co możesz w momencie i dostępujesz wglądów i mądrości, na które jesteś gotowy, a pozostałe części doświadczenia czekają odłożone w Twoim ciele. Nie tylko na Ciebie czekają, ale wracają do Ciebie w postaci myśli, wspomnień, emocji… Jak niestrawiony posiłek. Wraca się, dopóki go nie strawisz i nie wchłoniesz substancji odżywczych w nim zawartych.


W tym świetle, ta nieustająca synestezja odczuć i wizji, które nie są związane z ‘tu i teraz’, a pojawiają się tak czy tak, zaczyna mieć sens. Twoje ciało dba o Twój rozwój, nie pozwala Ci uciec od bogactwa doświadczenia, pozwala Ci dawkować sobie doświadczenie. Te natrętnie powracające myśli i emocje działają jak systemowe przypomnienia o aktualizacji 😉

Jak odpowiedzieć na to wezwanie systemowe, pytasz? Dobre pytanie.

Oddychanie neurodynamiczne jest metodą uwalniającą. Dzięki procesom, które zachodzą podczas sesji w Twoim ciele, a które opisujemy na wprowadzeniu do każdej sesji, wyciszasz te części mózgu, które utrudniają Ci trawienie, a stymulujesz te części, które są otwarte na doświadczanie. Masz dostęp do tego, co na codzień zbyt trudne, masz przestrzeń i czas do wykonania pracy wewnętrznej. Kiedy przychodzisz na sesje oddychania kreujesz czas i przestrzeń na spotkanie się ze sobą na najgłębszym poziomie, kreujesz czas i przestrzeń na doświadczanie i otwierasz drzwi mądrości i wglądom dotyczącym Twojego życiowego doświadczenia. 


Emocje są jak paliwo.


Wyobraź sobie świeczkę. Zapalona świeczka pali się tak długo, jak jest wosk. Emocje są tym woskiem. A co jest procesem spalania? Doświadczanie, czucie. Kiedy wyłączasz czucie, gasisz świeczkę, ale niespalony wosk zostaje. Kiedy przychodzisz na sesje oddychania neurodynamicznego zapalasz tę emocjonalną świeczkę i rozpoczynasz wewnętrzne oczyszczanie.


Im więcej do siebie dopuścisz, tym mniej zostaje paliwa, tym mniej wydarzeń do Ciebie wraca w postaci myśli, wizji, odczuć… Twój umysł z czasem staje się klarowny i Twoja obecność tu i teraz staje się coraz silniejsza, coraz stabilniejsza, dzięki czemu przestajesz akumulować nowe doświadczenia w ciele. Regularne oddychanie pomaga Ci utrzymać stan obecności w życiu na codzień. Zaczynasz dopuszczać do siebie wszystkie smaki i kolory życia.


A my jesteśmy tu z Tobą i trzymamy kciuki za Twoją podróż, cieszymy się, że odnalazłeś tę metodę, i jesteś zdeterminowany do oczyszczenia, uwolnienia. Bycia. Tu i teraz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *